
W tym roku podczas 26 dorocznego kongresu European Society of Human Reproduction and Embryology w Rzymie ogłoszono, że mężczyźni, których matki w czasie ciąży piły alkohol, mają większe problemy z jakością nasienia niż synowie abstynentek.
Jednak nie ma powodów do paniki, ponieważ duńscy lekarze ze szpitala uniwersyteckiego w Aarhus twierdzą, że kobiety, które w czasie ciąży wypijają 4,5 jednostki alkoholu tygodniowo, rodzą synów, którzy później wytwarzają o 1/3 mniej plemników w porównaniu z rówieśnikami, których matki w ciąży nie piły. Dotychczas zbadano 347 młodych mężczyzn, których matki brały udział w ankiecie przeprowadzonej w latach 1984 -87 dotyczącej zachowań w czasie ciąży.
Okazało się, że najwięcej plemników wytwarzali synowie matek pijających podczas ciąży 1-1, 5 jednostki alkoholu tygodniowo a najmniej właśnie mężczyźni, których matki piły najwięcej.
Oczywiście znane są niekorzyści, jakie wywiera na dziecko alkohol pity przez matkę w czasie ciąży, więc do tego dochodzi teraz kolejna przypadłość a mianowicie bezpłodność u synów. Zatem jeśli ktoś chce mieć zdrowe dziecko lepiej, żeby w ogóle nie pił podczas ciąży.
Jednostka alkoholu to 12 gramów czystego alkoholu – czyli małe piwo (330 mililitrów), kieliszek wina (120mililitrów) oraz kieliszek wódki (40 mililitrów).