
Większość osób zna legendę o słynnym potworze mieszkającym w szkockim jeziorze Loch Ness, czyli o Nessie.
Od wielu lat pojawiają się fotografię, które mają rzekomo przedstawiać to stworzenie, wyglądem przypominające dinozaura. Także znaleźli się liczni świadkowie, którzy twierdzili, że na własne oczy widzieli potwora.
Od pewnego czasu słuch o Nessie zaginął… Jednak niedawno pojawiły się informacje, że potwór z Loch Ness znów grasuje, z tym że na Syberii.
Rosyjscy rybacy domagają się przeprowadzenia śledztwa, ponieważ uważają, że w syberyjskim jeziorze Czany pływa "potwór z Loch Ness", który pożera mieszkańców okolicy.
I tak jak w przypadku osób odwiedzających swojego czasu Szkocję, tak i tym razem świadkowie twierdzą, że wodna ma długą szyję i ogon, gigantyczną płetwę grzbietową oraz inne cechy, którymi opisywano Nessie.
Oficjalne dane mówią, że w ciągu ostatnich trzech lat nad jeziorem Czany zaginęło 19 osób, których ciał nie udało się do tej pory odnaleźć. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar potwora jest znacznie więcej. Ostatnią z nich jest 59-letni miejscowy rybak, który stał z kolegami około 100 metrów od brzegu, kiedy potwór go porwał do wody. Także 80-letnia kobieta, która straciła na jeziorze wnuka zeznała, że to ogromny zwierz wyskoczył z wody i przewrócił łódkę z jej krewnym.
W 2003 roku naukowcy ze współpracą z telewizją BBC badali jezioro Loch Ness w poszukiwaniu słynnego potwora i stwierdzili, że on nie istnieje. Może dlatego że z powodu zbyt wielkiej sławy i zagrań, jakie z tego faktu płynęły, zdecydował się on na przeprowadzkę na rosyjską Syberię?